***

Jeszcze dwa lata temu nie dawałam się namówić znajomym na wspólne bieganie, w sumie do dziś nie znoszę kiedy ktoś narzuca mi swoje tempo. Dopiero po przeprowadzce do Trójmiasta tak naprawdę polubiłam bieganie. A kiedy przełamałam się do wspólnego biegu miejskiego stało się to moją pasją (prawie tak wielką jak pływanie). Moim ogromnym problemem było kiedyś niskie ciśnienie, a dzięki bieganiu i zwiększeniu wydolności już prawie w ogóle nie czuje dyskomfortu.

***

Jak zacząć biegać? Najlepszą radą jaką słyszałam od mojego znajomego biegacza to – MARSZOBIEG. To samo potwierdza też Galloway w swoich książkach.

Mental training for runners

Galloway stworzył własną metodę opartą na marszobiegu, który nie tylko jest idealnym sposobem na przekonanie się do biegania, ale także do powrotu do tego sportu po dłuższej przerwie. Chodzi w niej głównie o to, żeby stopniowo wyprowadzać organizm ze strefy komfortu i coraz więcej marszu zastępować biegiem. W ten sam sposób nawet zaawansowani biegacze przygotowują się do maratonów. Wniosek z tego taki, że jeśli nie zacząłeś jeszcze biegać, to z Gallowayem wkrótce będziesz w stanie pokonać ponad 40 km! 😀

***

Tutaj przedstawiam Wam moim zdaniem najfajniejsze wskazówki Gallowaya, które sama stosuję:

1.Jedzenie: „Dobry poziom cukru we krwi=motywacja”. Jeśli trenujesz rano wystarczy kawa przed treningiem, jeśli natomiast czujesz, że masz niski poziom cukru we krwi dobrze jest zjeść lekką przekąskę złożoną z węglowodanów i białka w proporcji 80/20 i popić ją małą szklanką wody. TUTAJ mój pomysł na przedtreningową przekąskęfit snack2.Jak zacząć po pracy? Przygotuj ciuchy, aby móc je ubrać zaraz po powrocie, zjedz coś lekkiego, wyjdź z domu, przejdź na drugą stronę ulicy, zacznij spacerować i w końcu biec.

3.Dziennik treningów –ja używam Endomondo. Postępy, pokonane odległości i spalone kalorie, to świetna motywacja.

Endomondo

4.Jak spalać więcej tłuszczu? Tutaj G. poleca marszobieg lub wolny bieg. Przy dłuższej aktywności organizm spala tłuszcz, a nie tylko zgromadzony w mięśniach glikogen. Ponadto taka forma biegu jest mniej kontuzyjna i daje więcej radości, bo nie forsuje organizmu do ogromnego wysiłku w krótkim czasie a rozkłada go równomiernie.

5.Przed startem w biegu: Nie jedz nic ciężkiego w przeddzień biegu. Jeśli z podekscytowania nie możesz zasnąć w noc przed biegiem – nie przejmuj się to zupełnie nie będzie miało wpływu na bieg, a podczas ruchu na pewno się rozbudzisz. W dniu biegu zjedz lekkie śniadanie i wypij tylko jedną szklankę płynów.

warming up

6.Świętuj: po starcie w jakimś biegu świętuj z rodziną i przyjaciółmi. Ja dodaje do tego saunę i basen następnego dnia 🙂

celebrate

***

W tej książce przeczytałam też o historii pewnej chorowitej kobiety, której lekarz zalecił spacery na poprawę odporności. Dostrzegając poprawę swojej kondycji zaczęła trenować biegi i ostatecznie w wieku 85 lat pokonała maraton w Oregonie (Mavis Lindgren – jesteś moją inspiracją!)

***

medale

Po moim ostatnim biegu miejskim w Gdyni w mojej głowie urodziło się nowe marzenie: Maraton Nowojorski, dlatego wróciłam do Gallowaya i daję sobie kilka lat na przygotowanie do jego realizacji! 🙂